FANDOM


Codex Umbra
Niekompletny tom
Tej powieści brakuje parę stron, jednakże autor wytrwale ich szuka!

S1.1

Młody chłopak wraz z swoim przyjacielem, trollem o jasnoszarym kolorze skóry siedzieli w kafejce pijąc jeden to kawę, drugi Colę. Kuzynka szarej istoty załatwiła znajomym mapę do mitycznego archiwum pierwszych ninja które miało status zagubiony na liście artefaktów HC.

–Nie mogę rozszyfrować tej mapy, Adrulu! Ona jest za trudna, stary!- Powiedział Chłopak o imieniu Karol.
–Pokaż to! -Wyrwał mapę- Jesteś idiotą skoro nie widzisz że te symbole to opisy pułapek a ostatnia linijka to koordynaty! - Powiedział piosenkarz.
Młody bohater uśmiechał się szyderczo ponieważ był zbyt leniwy by rozszyfrować mapę, więc wykorzystał przyjaciela, jednocześnie go sprawdzając.
–Heh, kiedyś cię zabije za to Karol.- Powiedział troll po czym zabrał wydech.
–Wiem stary, ale to nie nastąpi prędko – Uśmiechał się bohater patrząc na swojego kumpla.
Wtem nabój który przebił okno uderzył w mapę trzymaną przez Adrulu, nabój przebijając ją wpadł na szklankę trzymaną przez Karola. W krzaku przy kafejce bohaterzy zauważyli lekki ruch, po czym coś z nich wyskoczyło I wybiegło w las. Troll I chłopak wyskoczyli przez pęknięte okno. Wbiegli w las, nie trwało to długo by znaleźć uciekiniera, jednakże człowiek siedzący na drzewie przerwał poszukiwania. Karol I Adrulu zagadali to nieznajomego I przedstawili mu się.
–Jestem Remek-odpowiedział.
–Miło poznać- Dodał Karol.
Jednakże w tej chwili ktoś spadł z drzewa. Była to osoba która nazywała się Kara. Człowiek który spadł przywitał się. Bohater zauważył że można wziąć nowo poznanych na przygodę by odnaleźć archiwum. Remek wydawał się na osobę która zna się na ninja. A Kara był silnie zbudowany, co mogłoby się przydać w walce z przeciwnikami. Zaproponował więc im podróż, jak Kara się zgodził tak drugi odmówił. Wtedy Karol przedstawił mu dokładniej dokąd ta podróż jest I wyruszył z nimi tylko dlatego że gdyby nie on to archiwum byłoby ukryte. A taka wiedza powinna należeć do ludu.Wskoczyli więc do Czikłaczento Karola, by udać się w góry które były na południu CN. Daleka droga a po tych terenach lepiej nie jeździć po zmroku. W drodze rozmawiali o sobie, zainteresowaniach I reszcie rzeczy, by się po prostu lepiej poznać. Adrulu zasnął bo był niewyspany, a oni prowadzili rozmowę do takiej godziny że aż zrobiło się ciemno.

Wtem nagle samochód w coś uderzył. Chłopak wyszedł sprawdzić co potrącił, okazało się że był to bezdomny przechodzień szukający pewnie czegoś w lesie. Remek I Kara też poszli zobaczyć w co auto uderzyło. Silnie zbudowany Kara powiedział że trzeba za kopać ciało, pozostała dwójka nie za bardzo zgadała się z postawią swojego towarzysza. Odwrócili się w kierunku zwłok ich już nie było, znikły, rozpłynęły się nagle w powietrzu.

–O kużde! Uciekamy, to nie jest to co myśleliśmy! - Wykrzyczał nagle Karol chwytając dwóch towarzyszy I biegnąc w las. Podczas biegu usłyszeli jedynie:
–Hej, hej, hej! Skończyła wam się benzyna! - Coś powiedziało głosem który od czasu do czasu załamywał się.Chwilę stanęli w środku lasu, aż w końcu pracownik HC zrozumiał – zapomniał zabrać swojego przyjaciela, Adrulu który śpi w aucie. Remek spojrzał na Karola.
-Ja idę po niego – Powiedział, po czym pobiegł w stronę auta.
Nagle spostrzegł to co przed chwilą myślał że nie żyje. Bezdomny otoczony jakąś cienistą aurą przebijał opony czikłaczento I zniszczył bagażnik siekierą. Ninja rzucił w niego łańcuchem, który przenika przez pół materialną istotę. Istota odwróciła się w jego kierunku. Wtedy wstał Adrulu który próbował teraz otworzyć drzwi auta I uciec. Remek zajął przeciwnika a w tym czasie Adrulu odblokował drzwi, wtem cień rzucił siekierą która zbiła się kilka centymetrów od głowy uciekającego piosenkarza. Kiedy Adrulu biegł, złapał za rękaw ninja po czym pobiegł do reszty.
–Uff, było blisko. - Rzekł Karol.
Wtem nagle jakby wywołał wilka z lasu.Grupa usłyszała ryki z lasu. Zaczęli uciekać w stronę jedynego światła w lesie, w kierunku domku drwala. Remek chwycił za klamkę I pociągnął, jednakże drzwi ani drgnęły. Pomiędzy drzewami pojawiły się białe dwumetrowe postacie, biegły w stronę chatki z prędkością rozjuszonego byka. Najzwinniejszy z czterech dostał się przez okno by otworzyć drzwi reszcie. Karol wyjął latarki ultra fioletowe I zaczął świecić w białe istoty które dzięki temu powoli się cofały. Jeden rzucił się na Kara, ale dzięki szybkiej reakcji posiadacza latarki na bestii zostało wypalone znamię. Kara wstał I wkurzył się na ociągającego się Remka, przez to wybił drzwi w chatce, po czym dołączył wraz Karolem i Adrulu do Ninja. Silnej budowy mężczyzna rzucił szafkę w stronę drzwi. Szybko zaczęło się przeszukiwanie chaty w celu znalezienie czegoś co wydawałoby światło UV. Najsilniej zbudowany z nich wtedy chwycił za dynamit, który znajdywał się w jego torbie rzucał w przeciwników. W drugim pokoju znajdywało się coś zakryte płachtą, Pracownik HC obszedł dookoła zakryty przedmiot, po czym szybkim ruchem zrzucił płachtę i znalazł starą lampę UV. Żarówki które miały posłużyć za ochronę chatki rozsiane po drzewie załączyły się nagle. Kilka z nich wybuchło z powodu starości. Znalazca wielkiego naświetlacza przesunął go do okna którym chwilę wcześniej wślizgnął się Remek. Szybko uderzył w przycisk, ale lampa nie zadziałała. Szybko zorientowali się że brakuje zasilania. Pomyślał że może być coś co zasiliłoby potężną maszynę może znajdować się w piwnicy. Uderzył szybko w drzwi do najniżej położonej części domu. Zobaczył wodę do połowy kolan i szybko wrócił do grupy, gdyż bał się wody.
-Remek, musisz zejść do piwnicy i poszukać zasilania! Proszę cię! - Wykrzyczał łapiąc latarkę UV.
Nagle parę żarówek UV chroniących dom pękło. Teraz tylko 3 żarówki chroniły przed atakiem nocnych łowców. Ninja wzruszył ramionami i wbiegł prosto do zalanej piwnicy. Rozejrzał się po czym zobaczył akumulator leżący obok małej larwy Trolla z włosami. Szybko podbiegł w kierunku przedmiotu i nieprzeobrażonego trolla -Zgubiłeś się mały? - Powiedział podnosząc larwę, która odpowiedziała dziwnym wyrazem twarzy. W tej chwili do piwnicy wbił Kara i zabił larwę jednym strzałem by pośpieszyć Remka. To już było za wiele, on nie chciał wyruszać na tą wyprawę z nieukiem, Ninja zabrał pistolet i akumulator i szybko wybiegł by zastrzelić cholernego nieuka. Ten wyczuł co się zbliżało i szybko schował się za Karola który skupił się na odstraszaniu przeciwników. Próbował zasłonić się Karolem, ale ten był skupiony na swojej robocie więc gdy tylko Kara chwycił go dostał dawkę środka usypiającego i przerzucił go przez ramię, wrzucając do piwnicy. Została jedna żarówka UV. Przed chwilą jeszcze zdenerwowany Remek rzucił szafkę barykadując piwnicę:–Gdy tylko wstanie zajmę się nim...- rzekł do swojego towarzysza.
–Stary, musimy go oddać w ręce policji, nie możemy sobie pozwolić na samosąd.- Odpowiedział spokojnie chłopak.
–Ale ja nie ufam policji. - rzucił szybko Ninja.
-Żyjemy w ZKP, w naszym kraju policja jest tak mocna że... hmm... nie mam pomysłu na porównanie, ale musimy... - powiedział po czym przerwał mu trzask ostatniej żarówki UV która dzielnie trwała w obronie domu.
Szybko pobiegli w stronę naświetlacza UV i podłączyli akumulator. Maszyna wtedy rozbłysła światłem, a bestie wycofały się. Zegar wybił godzinę 6, był to koniec nocy. Anonimowy telefon do policji załatwił sprawę z Kara. Trio obserwowała wtargnięcie policji do domu z jeszcze usypanym oskarżonym. Dalej ruszyli ku górze w której było archiwum. Po dwu godzinnej wyprawie zobaczyli swój cel z miasteczkiem ku podnóża. Postanowili tam odpocząć.

W międzyczasie policja wiozła ważnego więźnia do głównego komisariatu w CN centre. Otaczał ich las, mrok i wilgoć. Ciszę przerwała wiadomość od auta na przodzie:

-Coś tu się dzieje, poczekajcie. Wtedy nagle pierwsze auto wpadło w poślizg, a drugie uderzyło w nie.
Zapanowała w tym momencie grobowa cisza, którą przerwał nagle brzęk łamanej blachy. Z rozbitego wozu policyjnego odpadły zgniecione drzwi, a z środka wyskoczył Kara cały w ranach. Przeciął blachą kajdanki i ruszył za postaciami, by się zemścić za to co zrobili..

Następnego dnia wyruszyli wprost w stronę góry. Podczas swojej podróży usłyszeli dziwne strzały które jednak zignorowali. Przebiegli przez mityczną bramę oczyszczenia, którą trzeba było przejść by można było wejść do archiwum. Karol otworzył za pomocą jakiegoś zaklęcia magiczny właz który dzielił ich od początku kompleksu wypełnionego wiedzą. Wyruszyli ku pierwszej pułapce. Nawet nie spostrzegli gdy kafelki na podłodze zamieniły się w płytki wyzwalające. Nagle z boku wylatywały zatrute strzałki, których jednak trucizna wyparowała parę dobrych lat temu. Ninja szybko prześlizgnął pomiędzy rzutkami, jednakże drugi członek drużyny miał z nimi problem. Oberwał najpierw w nogę potem w ramię i prawie dostałby w głowę gdyby nie szybki unik. Szybko ruszyli dalej, po drodze Remek przerwał grobową ciszę:

–Słuchaj, w tym archiwum poza wiedzą znajduje się coś jeszcze...
–Co stary? - Szybko rzucił Karol.
–Bronie. Wyposażenie legendarnego Ninja. - Szybko odpowiedział.
–Rozumiem, rozejrzymy się za nimi.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki